Kontrast
A A A
Polski Wielka Wieś na Facebooku

Recepta na długie życie – nie przejmować się

W sobotę 7.11.2015 r. swoje 100 urodziny obchodził Pan Edward Sokół z Giebułtowa. W dniu dzisiejszym Wójt Tadeusz Wójtowicz i kierownik USC Klementyna Grudnik-Górka oraz radna i sołtys Giebułtowa Lilianna Wilk odwiedzili Pana Edwarda aby pogratulować mu tak zacnego Jubileuszu i życzyć kolejnych lat w zdrowiu.

Pan Edward przywitał gości w doskonałej formie i wspaniałym samopoczuciu, snuł opowieści o swoim życiu, latach młodości, przybyciu do Giebułtowa i obecnych zainteresowaniach.

Jubilat pochodzi ze wsi Borki w gminie Rzezawa, o której wspomina z rozrzewnieniem i gdzie planuje wrócić, aby spocząć na cmentarzu obok swoich rodziców.

Pan Edward, jako młody chłopak, w roku 1938 r. trafił do wojska, służył w Dubnie na Ukrainie w jednostce artylerii konnej. Po rozpoczęciu II Wojny Światowej jego jednostka została przegrupowana w okolice Warszawy, tam też został ranny. Trafił do niewoli do Niemiec skąd uciekł, jednak już tydzień po powrocie do domu trafił z powrotem do Niemiec na przymusowe roboty. Spędził tam 4 lata. Za swoje zasługi dla ojczyzny został odznaczony wieloma medalami i dyplomami.  

Po wojnie wrócił w rodzinne strony i rozpoczął poszukiwania pracy, ostatecznie zatrudnił się w drukarni, gdzie pracował do emerytury. Do Giebułtowa przyprowadził go kolega z pracy i, jak wspomina z uśmiechem, tutaj stracił głowę dla dziewczyny - późniejszej żony i został do dziś. Obecnie jest wdowcem i mieszka z ukochaną córką Wilhelminą. Pan Edward dochował się dwóch córek, dwójki wnucząt i czwórki prawnucząt.

Wspomina lata młodości kiedy to z braku telewizji młodzi ludzie spotykali się i snuli ciekawe opowieści o „strachach”, historie i legendy o miejscach które znali. Trochę żałuje, że dziś w dobie internetu młodzież spędza czas w sieci, a nie ze znajomymi. Sam jednak korzysta z nowych technologii, przegląda strony internetowe, wiadomości oraz rozmawia z najbliższymi przez Skype. Mówi, że dzięki Bogu nic mu nie dolega, czasem odczuwa tylko ból w nodze, w którą był postrzelony w czasie wojny.  

W wolnym czasie, którego ma dużo, lubi poczytać. Jego pasją jest historia, obecnie czyta historię PRL-u oraz bieżąca polityka, którą śledzi w wiadomościach codziennych. W lecie lubi spędzać czas na świeżym powietrzu odpoczywając na ogrodowej huśtawce.

Jeszcze raz życzymy Panu Edwardowi wszystkiego najlepszego, zdrowia i miłości bliskich w kolejnych latach, aby na swej drodze spotykał tylko życzliwych ludzi i mógł im przekazywać niezwykłą historię swojego życia.

Tagi dla strony:

2015-11-09